"W Międzyrzecu, z rana wcześnie, jadę kupić coś na mieście. Jednorazówka, kebsik w ręce, luźna jazda – pełne szczęście. Spotykam Paulinę, słońce świeci, mówi: „chodź, nie czekaj, lećmy zróbmy dzieci!” W aucie na skwerku – akcja gorąca, nagle z wioski wpadka miesiąca. Chłopaki z Halas usłyszeli dźwięki, zamiast kwiatów – poszły kopniaki w felgi. BMW dostało po karoserii, a ja w szoku – zero histerii. Ale Lany Poniedziałek tuż-tuż, czas odwetu, niech mają już! Z wiadrem w ręce, w bojowym stanie, pod domy Hałas – będzie lanie!"
"idzie ktoś do lo na dziennikarską i do internatu chce?"
"rozjebani jesteście jak cos"
"Kornelia prawda boli cooo ?"
"idzie ktoś do kraszewskiego w białej??"
"Ma ktoś do sprzedania jakiegoś Boxa typu centaurus z górą i akusami. ig: vdm_290"
Komentarze anonimowe